Przejdź do głównej treści

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA I ODBIERZ SWÓJ PREZENT

Darmowa już od 199zł ZOBACZ

Dostawa już od 199zł ZOBACZ
polski zł
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Bakuchiol – co to jest, jak działa i dlaczego warto go poznać?

Bakuchiol – co to jest, jak działa i dlaczego warto go poznać?

Są takie składniki kosmetyczne, o których zaczynamy słyszeć coraz częściej, ale zanim po nie sięgniemy, chcemy wiedzieć coś więcej. Skąd właściwie się wzięły? Jak działają? Czy naprawdę są warte swojej popularności? Jednym z nich jest właśnie bakuchiol.

Być może spotkałaś się już z określeniem „roślinny retinol”. To bardzo popularna nazwa, ale warto od razu wyjaśnić jedną rzecz: bakuchiol nie jest retinolem i nie jest jego roślinną odmianą. To zupełnie inna substancja pochodzenia roślinnego, która zainteresowała świat kosmetologii ze względu na podobne kierunki działania obserwowane w pielęgnacji skóry. Badania wskazują między innymi na jego potencjał w pielęgnacji skóry z oznakami fotostarzenia, zmarszczkami czy nierównym kolorytem.

I właśnie dlatego bakuchiol tak bardzo mnie zainteresował, kiedy zaczynałam pracę nad Aldore.

Czym właściwie jest bakuchiol?

Bakuchiol jest związkiem roślinnym pozyskiwanym przede wszystkim z nasion Psoralea corylifolia, nazywanej również babchi lub bakuchi. W ostatnich latach coraz częściej pojawia się w kosmetykach przeznaczonych do pielęgnacji skóry, szczególnie tych, które koncentrują się na oznakach starzenia i fotostarzenia.

Co ciekawe, zainteresowanie bakuchiolem nie wynika wyłącznie z tego, że jest składnikiem pochodzenia roślinnego. Badania laboratoryjne i kliniczne wskazują, że może wpływać na procesy związane z wyglądem skóry i wykazywać działanie określane jako retinolopodobne, choć sam bakuchiol strukturalnie nie przypomina retinoidów.

To właśnie podobieństwo obserwowanych efektów sprawiło, że zaczęto zestawiać go z retinolem.

I tutaj warto zachować odrobinę zdrowego rozsądku, bo bakuchiol i retinol to nie dwa różne opakowania tego samego składnika.

Bakuchiol a retinol – skąd to porównanie?

Retinol od dawna jest jednym z najlepiej poznanych składników stosowanych w pielęgnacji skóry z oznakami starzenia. Jednocześnie nie każda skóra dobrze go toleruje. Suchość, pieczenie, zaczerwienienie czy łuszczenie mogą sprawić, że część osób ogranicza jego stosowanie albo całkowicie z niego rezygnuje.

Bakuchiol wzbudził zainteresowanie między innymi dlatego, że może być ciekawą alternatywą dla osób, które chcą wprowadzić do pielęgnacji składnik ukierunkowany na oznaki starzenia, ale szukają innej możliwości niż retinol.

W jednym z najbardziej znanych badań klinicznych porównano 0,5% bakuchiol stosowany dwa razy dziennie z 0,5% retinolem stosowanym raz dziennie. Po 12 tygodniach w obu grupach zaobserwowano zmniejszenie powierzchni zmarszczek i hiperpigmentacji, bez istotnej statystycznie różnicy pomiędzy badanymi składnikami, natomiast osoby stosujące retinol częściej zgłaszały łuszczenie i pieczenie skóry.

To bardzo ciekawe wyniki, ale nie oznaczają, że bakuchiol i retinol są identyczne ani że jeden składnik można po prostu zamienić na drugi. Dowody dotyczące bakuchiolu są obiecujące, ale baza badań jest wciąż znacznie mniejsza niż w przypadku retinoidów.

I właśnie takie podejście jest mi w Aldore najbliższe – interesują mnie składniki, które mają sens, ale nie potrzebuję dopisywać im właściwości, których nauka jeszcze nie potwierdziła.

Jak bakuchiol działa na skórę?

To pewnie najważniejsze pytanie, dlatego zamiast obiecywać spektakularne efekty, warto spojrzeć na niego spokojnie.

Dotychczasowe badania wskazują na potencjalne korzyści bakuchiolu w kilku obszarach związanych z wyglądem skóry, między innymi zmarszczkami, hiperpigmentacją i oznakami fotostarzenia. Systematyczny przegląd literatury obejmujący badania nad zastosowaniem bakuchiolu w dermatologii wskazał obiecujące wyniki, ale jednocześnie podkreślił potrzebę dalszych badań.

Bakuchiol a zmarszczki

Jednym z powodów, dla których bakuchiol stał się tak popularny, jest jego potencjalne działanie wspierające poprawę wyglądu drobnych linii i zmarszczek. W 12-tygodniowym badaniu zarówno bakuchiol, jak i retinol przyczyniły się do zmniejszenia powierzchni zmarszczek.

I tutaj pojawia się coś, w co sama bardzo wierzę: pielęgnacja potrzebuje czasu.

Nie wierzę w kosmetyczne obietnice, według których po kilku dniach spojrzysz w lustro i zobaczysz zupełnie inną twarz. Skóra potrzebuje regularności, a my potrzebujemy trochę cierpliwości.

Bakuchiol a przebarwienia i nierówny koloryt

Bakuchiol był również badany pod kątem hiperpigmentacji. W przywołanym wcześniej badaniu zarówno bakuchiol, jak i retinol przyczyniły się do jej zmniejszenia.

To sprawia, że jest interesującym składnikiem dla kobiet, które poza zmarszczkami zwracają uwagę również na nierówny koloryt skóry i utratę jej naturalnego blasku.

Nie oznacza to oczywiście, że każdy kosmetyk z bakuchiolem będzie działał identycznie. W pielęgnacji znaczenie ma przecież cała receptura, stężenie składnika, jego stabilność, sposób aplikacji i regularność stosowania.

Bakuchiol a jędrność i oznaki fotostarzenia

Wcześniejsze badania nad kosmetycznymi zastosowaniami bakuchiolu wskazywały również na poprawę wyglądu elastyczności i jędrności skóry oraz zmniejszenie oznak fotostarzenia przy regularnym stosowaniu.

I właśnie tutaj widzę jego miejsce w filozofii Ritual Skin Longevity. Nie dlatego, że chcemy walczyć z każdym śladem czasu, ale dlatego, że wierzymy w świadome wspieranie skóry na kolejnych etapach jej życia. Bakuchiol nie ma zatrzymać czasu. Może być jednym z elementów długofalowej pielęgnacji, która pomaga dbać o kondycję skóry, jej wygląd i komfort wtedy, kiedy czas po prostu płynie.

Dlaczego bakuchiol znalazł się w Night Restore Serum?

Kiedy tworzyłam Aldore, nie chciałam wybierać składników tylko dlatego, że akurat są modne. Interesowało mnie przede wszystkim to, co naprawdę może mieć sens w pielęgnacji kobiet, dla których stworzyłam tę markę.

Bakuchiol był jednym z tych składników, które od początku zwróciły moją uwagę.

Dlatego znalazł się w Night Restore Serum – naszym wieczornym serum liftingującym. Połączyliśmy go między innymi ze skwalanem, witaminą E oraz starannie dobranymi olejami, tworząc formułę, która ma być częścią wieczornego rytuału pielęgnacyjnego.

Nie traktuję jednak serum jako magicznego sposobu na zatrzymanie czasu.

Chcę, żeby było czymś znacznie prostszym.

Kilka kropli, kilka spokojnych ruchów dłoni i kilka minut, kiedy nie musisz już niczego robić.

Bo może właśnie tak powinna wyglądać współczesna pielęgnacja – nie jako kolejny obowiązek, ale jako mały moment, w którym przypominamy sobie, że my również jesteśmy ważne.

Właśnie tak rozumiemy Ritual Skin Longevity — jako pielęgnację, która nie obiecuje zatrzymać Cię w jednym momencie życia, ale towarzyszy Twojej skórze, kiedy zmienia się razem z Tobą.

 

Dlaczego bakuchiol jest dla mnie czymś więcej niż modnym składnikiem?

Im dłużej jestem w świecie kosmetyków, tym mocniej wierzę, że pielęgnacja nie potrzebuje kolejnych obietnic, że jeden produkt odmieni nasze życie. Potrzebujemy przede wszystkim dobrze przemyślanych formuł, składników, które mają swoje uzasadnienie, i kosmetyków, po które naprawdę chcemy sięgać każdego dnia.

Bakuchiol jest dla mnie właśnie takim składnikiem. Interesującym nie dlatego, że przez jakiś czas stał się popularny, ale dlatego, że dobrze wpisuje się w sposób, w jaki dzisiaj myślę o pielęgnacji. Nie jako o próbie zatrzymania czasu, lecz jako o świadomym wspieraniu skóry wtedy, kiedy ten czas płynie.

W Aldore nazywamy tę filozofię Ritual Skin Longevity. Wierzymy, że dobra pielęgnacja powinna patrzeć na skórę długofalowo, odpowiadać na jej zmieniające się potrzeby i jednocześnie być na tyle przyjemna, abyśmy naprawdę chciały uczynić ją częścią swojej codzienności.

Bo nawet najlepszy składnik nie stanie się częścią naszej historii, jeśli kosmetyk, w którym się znajduje, pozostanie kolejną rzeczą kupioną pod wpływem chwilowego trendu i odstawioną po kilku tygodniach na półkę.

Dlatego dla mnie pielęgnacja zaczyna się od czegoś znacznie prostszego. Od świadomego wyboru. Od regularności. Od kilku minut każdego dnia, które poświęcamy swojej skórze i sobie.

Nie musisz wyglądać tak samo jak dziesięć lat temu.

Nie musisz zatrzymywać czasu.

Możesz po prostu dobrze dbać o siebie dzisiaj — i robić to również z myślą o kolejnych latach.

Bo może właśnie na tym polega piękno, które naprawdę dojrzewa razem z nami.

Nie zatrzymuj czasu. Po prostu pięknie przeżywaj swój.